Zobacz kto zaprojektował wiatę seryjną

Zobacz kto zaprojektował wiatę seryjną

JOHAN ISAKSSON to Główny Projektant / Dyrektor Techniczny w firmie Team Tejbrant AB. Urodził się w Marienelund (Szwecja) gdzie mieszka do dziś. Z wykształcenia jest inżynierem mechanikiem. Dla Team Tejbrant Production pracuje od 1996 roku. Jako Dyrektor Techniczny odpowiada za rozwój nowych produktów i nadzór nad stroną techniczną działalności firmy. Jest głównym pomysłodawcą rozwoju linii produktów City 90 i Favorit. Na potrzeby projektu warszawskiego rozwinął te linie i we współpracy z AMS zaprojektował wiatę seryjną.

Przeczytajcie rozmowę z Johanem Isakssonem - projektantem wiaty seryjnej.

Co trzeba wziąć pod uwagę projektując wiatę przystankową?

JI: W projekcie wiaty przystankowej, zależnie od miejsca na świecie, musimy uwzględniać różne wymagania. Na północy Norwegii wiata musi utrzymać grubą warstwę śniegu. W Hiszpanii powinna chronić przed słońcem i upałem. Każdy kraj ma swoje potrzeby i wymagania.

Jak wyglądał proces projektowania wiaty dla Warszawy, tzw. wiaty seryjnej?

JI: Wiata zaprojektowana dla Warszawy nawiązuje do tych z lat siedemdziesiątych tzw. „Ł-ek”, lecz jest od nich nowocześniejsza. Szwedzkie wzornictwo charakteryzuje się prostotą i funkcjonalnością. Nie ma być czymś do podziwiania. Ma służyć ludziom, którzy będą korzystać codziennie z danego produktu. Zaprojektowana przez nas wiata to dobry przykład prostoty i funkcjonalności. Prostota i funkcjonalność to dominujące cechy wzornictwa szwedzkiego. Spójrzmy choćby na IKEA… Nasze projekty cechuje minimalizm.

Jak wygląda konstrukcja tej wiaty?

JI: Cała konstrukcja wiaty została wykonana z wytłaczanego aluminium, co pozwoliło na połączenie wielu funkcji. Przy czym nie mówimy tu o jednej wiacie, ale o całym systemie konstrukcyjnym, Warszawa ma bowiem różne potrzeby. W niektórych miejscach jest bardzo wąsko, wiata musi więc mieć mniejsze wymiary. W głównych punktach przesiadkowych gromadzi się wielu pasażerów, wiata powinna więc być dwa razy większa. System konstrukcyjny umożliwia tworzenie wiat w różnych konfiguracjach i rozmiarach, przy zachowaniu tej samej stylistyki w całym mieście.

Jakie zastosowaliście oświetlenie?

JI: W ostatnich czasach ekologia nabrała ogromnego znaczenia. Cała konstrukcja wiaty wykonana jest z aluminium, to mówi samo za siebie. Wiata w 100% poddaje się recyklingowi. Łatwo można ją rozłożyć i ponownie wykorzystać. To samo dotyczy oświetlenia. W miejsce tradycyjnych świetlówek stosujemy technologię LED – zużywają one tylko 25% energii elektrycznej wykorzystywanej przez starsze rozwiązania. Tradycyjne świetlówki musieliśmy często wymieniać. Natomiast czas pracy lampy LED to 50 tys. godzin. Nowa wiata jest więc dużo nowocześniejsza od swojej poprzedniczki. Dodatkowo, na belce świetlnej pod dachem wyświetlane będą numery linii i nazwa przystanku, tak by pasażerowie dokładnie widzieli, jakie autobusy zatrzymują się w tym miejscu.

Porozmawiajmy o dachu wiaty. Warunki atmosferyczne są w Polsce bardzo różne. Czasami mamy potężne opady śniegu, czasami upał.

JI: Dawne wiaty przystankowe w Warszawie mają płaskie, nieprzeźroczyste dachy, więc wewnątrz jest ciemno. Chcieliśmy utrzymać te same, proste linie, ale nasz dach z przezroczystego poliwęglanu doświetli wnętrze wiaty i ochroni oczekujących przed nadmiernym promieniowaniem termicznym.

Czy model wiaty zaprojektowaliście samodzielnie, czy jest on wynikiem współpracy z AMS?

JI: Od lat współpracujemy z firmą AMS i współpraca ta jest dla nas bardzo ważna. Był to dla nas punkt wyjścia do procesu tworzenia projektu. Oczywiście w postępowaniu rozpisanym przez miasto określono szereg wymagań, które należało wziąć pod uwagę. Jestem staroświeckim facetem, na początek sięgam po zwykły ołówek i papier. Dopiero później korzystam z programów komputerowych i innych nowoczesnych rozwiązań. Zaczęliśmy więc od spotkań, rysunków, wymiany doświadczeń. Staraliśmy się określić, co chcemy zrobić i w jaki sposób. Na przykład ławka została zaprojektowana tak, by łatwiej było z niej wstać osobie starszej. Mamy nadzieję, że dzięki takim rozwiązaniom nasze wiaty będą dobrze służyć wszystkim pasażerom.

W jakich innych krajach można oglądać wasze wiaty?

JI: Nasze wiaty można zobaczyć w wielu miejscach na świecie. Oczywiście w Sztokholmie. Jesteśmy tam obecni od 30 lat. W całej Skandynawii: w Norwegii, Danii. Nasze produkty służą także pasażerom w Tokio, St. Petersburgu, Singapurze, a nawet w Chinach. Od 1990 r. nasze wiaty spotkać można w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.

Archiwum

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.
Akceptuję politykę prywatności i wykorzystywania plików cookies w serwisie
x